Ostatnio jeden z moich facebook'owych znajomych udostępnił apel o pomoc znanego portalu charytatywnego (tysiące kolejnych udostępnień). Czytam o chłopaku, który potrzebuje pieniędzy na leczenie, wchodzę na jego profil na ww. portalu w celu przelania pieniążków na leczenie i patrze,a tam napisane jest, że chłopak zmarł ponad ROK temu... Zdjęcie bez celu krąży w internecie, z prośbą o pomoc, a tak naprawdę nikt z udostępniających jej nie udzielił. Gdyby było inaczej, to przeczytali by to samo co ja... I nie udostępniali.
Owszem fajnie udostępnię apel o pomoc, może ktoś dalej i w końcu ktoś pomoże... Tylko zadajmy sobie pytanie czy naprawdę nie mamy kilku złotych na to, żeby komuś pomóc, żeby wpłacić tę złotówkę... Ja wpłacę złotówkę, Ty wpłacisz i już ktoś będzie bliżej osiągnięcia celu...
Sama często wspieram różne fundację i nie są to kwoty z kosmosu, gdyż na to mnie nie stać... Na allegro.pl jest cała masa cegiełek do kupienia za kilka złotych. Pieniądze nie są duże, a można chociaż w mały sposób komuś pomóc.
Druga rzecz jaką chciała bym poruszyć jest udostępnianie zdjęć chorych dzieci, tzw. "łańcuszki". Zdjęcie chorego dziecka i podpis, że FB zapłaci jakieś tam pieniądze za każde udostępnienie. Taka akcja nie ma racji bytu, bo jak oni to sprawdzą, jeżeli większość z tych zdjęć jest wstawiana z kont prywatnych. To jest po prostu wymuszanie like'ów oraz udostępnień.
Myślałam, że ten proceder już wyginął, ale niestety nadal krąży w internecie i są ludzie, którzy w to wierzą...
Owszem mogę udostępnić wpis o tym, że ukradli auto koleżance, że ktoś zaginął, ale zawsze ZAWSZE sprawdzam główne źródło.
Owszem fajnie udostępnię apel o pomoc, może ktoś dalej i w końcu ktoś pomoże... Tylko zadajmy sobie pytanie czy naprawdę nie mamy kilku złotych na to, żeby komuś pomóc, żeby wpłacić tę złotówkę... Ja wpłacę złotówkę, Ty wpłacisz i już ktoś będzie bliżej osiągnięcia celu...
Sama często wspieram różne fundację i nie są to kwoty z kosmosu, gdyż na to mnie nie stać... Na allegro.pl jest cała masa cegiełek do kupienia za kilka złotych. Pieniądze nie są duże, a można chociaż w mały sposób komuś pomóc.
Druga rzecz jaką chciała bym poruszyć jest udostępnianie zdjęć chorych dzieci, tzw. "łańcuszki". Zdjęcie chorego dziecka i podpis, że FB zapłaci jakieś tam pieniądze za każde udostępnienie. Taka akcja nie ma racji bytu, bo jak oni to sprawdzą, jeżeli większość z tych zdjęć jest wstawiana z kont prywatnych. To jest po prostu wymuszanie like'ów oraz udostępnień.
Myślałam, że ten proceder już wyginął, ale niestety nadal krąży w internecie i są ludzie, którzy w to wierzą...
Owszem mogę udostępnić wpis o tym, że ukradli auto koleżance, że ktoś zaginął, ale zawsze ZAWSZE sprawdzam główne źródło.
Macie ochotę pomóc? Klik w link!
My wspieramy!

Dzisiaj mam dla Was nasz Insta w pigułce. Instagram to taki nasz fotopamiętnik, cyk -> fotka -> insta :) Uwielbiam to!
Wybraliśmy dzisiaj prezent rocznicowy dla tatki - cieszy się jak dziecko :P
Dawno nie było takiego postu, a ja uwielbiam je przeglądać u kogoś, a Wy jak lubicie? :)
Nasz Instagram tututu :)
Mega upały mamy, więc tylko się cieszyć hehehe :) :)
Dokładnie od poniedziałku nasz Tata Adam (serio Oli tak mówi, jak by miał więcej niż jednego tatę :) zaczyna urlop. I będzie to inny niż zwykle urlop, ponieważ wszystkie większe remonty zakończyliśmy ostatnio :) Bo jak to z reguły bywało urlopowanie spędzał na remontowaniu czegoś... ;/ W tym roku będzie inaczej!!! Zrobiłam listę miejsc, które chcemy odwiedzić i będziemy je skrupulatnie, może nie po kolei, odwiedzać.
Dzisiaj pokaże Wam pokój Oliviera. Wizje były różne, ale ostatecznie wyszło z lekka marynarsko :)
Okno w pokoju jest od strony wschodniej, więc tym razem postawiliśmy na biel. Pokochałam jakoś ten kolor, w drugim pokoju też mamy białe meble. Główną role odgrywa tapeta w paski, która dodaje całego uroku plus czerwone dodatki. Okno udekorowane marynarską girlandą od Kadaro oraz oczywiście tablica, którą mąż wykonał sam - żeby nam Syn po ścianach nie pisał :)
Obicie na skrzynce wykonałam sama, żeby wykorzystać ją nie tylko do przechowywania klocków.
Brakuje jeszcze zdjęć w ramkach i poszewek na łóżko.

